Moja kuzynka wychodzi w tym roku za mąż. Wiąże się to z ogromnym szałem przedślubnym, na szczęście Kasia nie jest typową bridezzillą i nie terroryzuje całej rodziny. Zgłosiła się do nas po bukiet ślubny, lecz ciągle nie była zdecydowana na rodzaj i kolor kwiatów, a od tego najłatwiej zacząć poszukiwania wymarzonego bukietu. Propozycji było baaardzo dużo od klasycznych czerwonych róż poprzez fiolety irysów i pudrowe odcienie goździków, poprzez błękity margerytek aż do białych storczyków i frezji. Musimy przyznać, że do ostatecznego wyboru koloru i kwiatu przyczyniła się pewna fryzjerka, która doradziła, żeby kwiat był płaski, jako że przyszła panna młoda chce mieć także element kwiatowy z bukietu, wpięty we włosy. Na szczęście Kasia zobaczyła piękne pomarańczowe gerbery, pani fryzjerka upięła je we włosy i to był strzał w dziesiątkę :) Dlatego dziś wklejamy różne propozycje bukietów ślubnych w różnych odcieniach pomarańczy oczywiście z naszymi głównymi bohaterkami. Gerbery są dostojne i piękne same w sobie, nie musowo łączyć ich z innymi kwiatami, ale jeśli już się na to zdecydujecie, polecamy odrobinę szaleństwa z fioletem, różem lub czernią (na prawdę dla odważnych) np. irysy czy róże, lub bardziej stonowaną wersję z żółcią lub bielą np. dalie czy storczyki. Popatrzcie na nasze inspiracje, może i Wy znajdziecie coś dla siebie:
Guzmania jest najpopularniejszą rośliną z rodziny bromeliaceae. Pochodzi
z Ameryki Środkowej i spotkać ją można aż po Amerykę Południową. Rośnie
tam w tropikalnej dżungli. W zależności od gatunku osiąga wysokość
30-40 cm, a średnica zaś 25 cm. Guzmania posiada dekoracyjny wygląd
głównie dzięki swoim czerwonym kwiatom. Doskonale komponują się z
zielonymi i długimi liśćmi.
Najlepszym miejscem dla tych roślin jest ciepłe i wilgotne okno kwiatowe. Stanowisko najlepiej pół cieniste i ciepłe przez cały rok. Temperatura
otoczenia jak i samego podłoża powinna wynosić, co najmniej 18ºC.
Guzmania, jako roślina tropikalna, wymaga stałej wilgotności, dlatego
niezbędne jest utrzymanie stale wilgotnego podłoża. Podlewając,
napełniamy wodą również rozetę. Mimo, że roślina lubi wilgoć, jednak nie
można dopuścić do nadmiaru wody.
Guzmania lubi podwyższoną wilgoć powietrza, więc należy często ją
zraszać. Oczywiście wykorzystujemy wyłącznie miękką i letnią wodę.
Najlepsze podłoże, to grubo włóknisty substrat próchnicy (pH 5-5,5).
Zimą podlewamy oszczędniej. Podłoże nie może być zalane. Możemy także
zraszać roślinę miękką wodą. Nawozimy 2-3 razy w ciągu całej wegetacji
rośliny. Używamy do tego mieszanki nawozowej o połowę zmniejszonym
stężeniu. Nie zaszkodzi również nawożenie dolistne. Guzmania jest
roślina, której nie przesadzamy. Musi rosnąć jednak w uniwersalnej
mieszance z dodatkiem kwaśnego torfu, pokruszonego węgla drzewnego,
przekompostowanej kory oraz styropianu. Dodatkowo przycinamy dolne
liście rozety, które zasychają. Nie jest to dobre dla rośliny, ale
poprawi jej wygląd. Po przekwitnieniu usuwamy odrosty rozet. Guzmania
nie choruje wcale. Odporna jest na wszelkie grzyby i szkodniki.
Dziś zawitały do naszej kwiaciarni nowe pięknie kwitnące kwiaty doniczkowe, od zielonej peperomni, poprzez kolorowe hiacynty i czerwone guzmanie, aż do gloksynii. Te piękne i delikatne kwiaty, idealnie nadają się do ozdoby domu, ale też do uprawy w ogrodzie, trzeba tylko odpowiednio o nie zadbać, a będą cieszyły nasze oczy przez długi czas.
Wiele osób zna tą roślinę pod nieprawidłową nazwą Gloksynia(Gloxinia). Prawidłowa nazwa gatunkowa brzmi Sinningia speciosa hybrida- syningia okazała. Pochodzi z deszczowych, tropikalnych lasów Brazylii i należy do rodziny Gesneriaceae (Ostrojowate), obejmującej ok.20 rodzajów. Nazwa Gloxinia została nadana na cześć francuskiego botanika i pisarza Benjamina Petera Gloxina, który żył w końcu XVIII wieku. Nazwa rodzajowa pochodzi od nazwiska niemieckiego przyrodnika, który był dyrektorem Ogrodu Botanicznego w Bonn Wilhelma Sinninga. Żył on w połowie XIX stulecia i był związany z pracami nad hybrydyzacją ( krzyżowanie) i selekcją tej rośliny, w wyniku tego syningia jest jedną z najładniejszych roślin o ozdobnych kwiatach.
A oto kilka wskazówek jak pielęgnować gloksynię:
Stanowisko: jasne do półcienistego, potrzebuje dużo światła, ale nie silnego nasłonecznienia w upalne dni lata. Najlepiej nie zmieniać stanowiska, zapewnić świeże powietrze ( jednak nie przeciąg ), lubi ciepło i wilgotność w swoim otoczeniu.
Temperatura: latem odpowiednia jest temp. pokojowa (15-24º C). Zimujące bulwy należy chronić przed mrozem i nie podlewać.
Podlewanie: podczas kwitnienia obficie, miękką, letnią wodą- nadmiar wody może spowodować gnicie rośliny. Wodę wlewamy pod liście tak by ich nie moczyć.
Dokarmianie: kwitnącą roślinę co tydzień płynnym nawozem, ale umiarkowanie.
Podłoże: ziemia lekko kwaśna.
Pielęgnacja: lubi wysoką wilgotność powietrza, nie spryskiwać liści ani kwiatów, bo będą tworzyć się na nich plamy.
Po kwitnieniu jesienią, zaczynają zasychać liście, podlewać wtedy mniej, ale nie zaprzestawać nagle, bo liście muszą zasychać powoli. Roślina przechodzi w okres spoczynku. Dobrze jej w temp. 15-16ºC. W lutym sadzimy bulwy w nowe podłoże pokrywamy je warstwą ziemi ok.2 cm i umieszczamy w ciepłym miejscu (ok.21º C) pobudza to ich wzrost.Podlewamy delikatnie, po ukazaniu się pędów podlewamy coraz więcej w miarę wypuszczania liści coraz obficiej, ale nie można zalewać wodą.
Rozmnażanie: sadzonki dł 5-7 cm można ciąć z pędów wypuszczanych ze starej bulwy na wiosnę, z dojrzałych liści latem. Również bulwa rozmnaża się pod ziemią i można je dzielić.
Długość życia: bulwę można zachować z roku na rok, ale dobrze jest po 2-3 latach je odmłodzić, bo mniej kwitną.
Roślina ta jest kupowana jako jednoroczna i niestety wyrzucana po przekwitnięciu a szkoda. Wymaga niewiele pielęgnacji, a jak potrafi cieszyć nasze oczy.
Temperatura: latem odpowiednia jest temp. pokojowa (15-24º C). Zimujące bulwy należy chronić przed mrozem i nie podlewać.
Podlewanie: podczas kwitnienia obficie, miękką, letnią wodą- nadmiar wody może spowodować gnicie rośliny. Wodę wlewamy pod liście tak by ich nie moczyć.
Dokarmianie: kwitnącą roślinę co tydzień płynnym nawozem, ale umiarkowanie.
Podłoże: ziemia lekko kwaśna.
Pielęgnacja: lubi wysoką wilgotność powietrza, nie spryskiwać liści ani kwiatów, bo będą tworzyć się na nich plamy.
Po kwitnieniu jesienią, zaczynają zasychać liście, podlewać wtedy mniej, ale nie zaprzestawać nagle, bo liście muszą zasychać powoli. Roślina przechodzi w okres spoczynku. Dobrze jej w temp. 15-16ºC. W lutym sadzimy bulwy w nowe podłoże pokrywamy je warstwą ziemi ok.2 cm i umieszczamy w ciepłym miejscu (ok.21º C) pobudza to ich wzrost.Podlewamy delikatnie, po ukazaniu się pędów podlewamy coraz więcej w miarę wypuszczania liści coraz obficiej, ale nie można zalewać wodą.
Rozmnażanie: sadzonki dł 5-7 cm można ciąć z pędów wypuszczanych ze starej bulwy na wiosnę, z dojrzałych liści latem. Również bulwa rozmnaża się pod ziemią i można je dzielić.
Długość życia: bulwę można zachować z roku na rok, ale dobrze jest po 2-3 latach je odmłodzić, bo mniej kwitną.
Roślina ta jest kupowana jako jednoroczna i niestety wyrzucana po przekwitnięciu a szkoda. Wymaga niewiele pielęgnacji, a jak potrafi cieszyć nasze oczy.
Kwiaciarnia 7 Kwiatów pragnie złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji świąt Wielkanocnych. Dużo miłości i radości, pysznego jajeczka przy świątecznym stole, pogody ducha i mokrego dyngusa :) Zostawiamy Was ze zdjęciami dekoracji wielkanocnych- kwiatowych inspiracji!
Święta już za kilka dni, więc pewnie wiosenne porządki idą pełną parą, mycie okien, sprzątanie, odkurzanie, szaleństwo zakupów na wielkanocny posiłek. Mam nadzieję, że podczas tego rozgardiaszu znajdziecie chwilę i sami wykonacie ozdobę na świąteczny stół - TO NA PRAWDĘ PROSTE :) Wystarczy 10 min, i piękna ozdoba ze świecą gotowa.
Będą nam potrzebne następujące rzeczy(wszystkie można kupić w hurtowniach florystycznych lub kwiaciarni):
- liść bananowca ususzony
- gąbka florystyczna
- suszony mech lub zielona flizelina
-świeca
- 4 sztuczne kwiaty ze sprasowanej flizeliny
- 4 malutkie sztuczne główki kwiatów na druciku
- drut florystyczny cienki
- 2 sztuczne motylki
- 4 jajeczka na patyku
- klej kropelka lub klej na gorąco - w pistolecie
- nożyczki lub obcęgi
1. Zaczynamy od ucięcia gąbki florystycznej, dopasowując ją do kształtu liścia bananowca (podstawą stroiku może być inny rodzaj suszu, ważne, żeby był sztywny) następnie podklejamy klejem gąbkę do liścia i tak samo robimy mchem i siankiem:
2. Teraz zajmiemy się świeczką, trzeba ją jakoś przymocować do naszej gąbki. W tym celu ucinamy kawałki drucika (3 lub 4 kawałki), najlepiej zrobić to za pomocą obcęg. Wbijamy je w podstawę świeczki i przymocowujemy do gąbki, starając się wbić świeczkę prosto w środek gąbki:
3. Mając gotową podstawę, zajmiemy się dodatkami. Doklejamy z obydwu stron kolorowe motylki. Następnie łączymy małe główki kwiatków na druciku ze sprasowanymi kwiatkami z flizeliny, przekładając jedne przez drugie jak na załączonym zdjęciu (robimy tak ze wszystkimi czterema kwiatkami) i oczywiście wbijamy wszystko w gąbkę:
4. Teraz zostało nam tylko przyciąć nóżki jajeczkom i wbić je tak samo w gąbkę florystyczną, dodając stroikowi wielkanocnego polotu. Tym prostym sposobem nasza świąteczna dekoracja jest gotowa:
Prawda, że to proste? Pamiętajcie, to tylko nasza propozycja. Wy możecie wybrać całkiem inne dodatki i inaczej skomponować własny stroik. Najważniejsza jest przy tym dobra zabawa i pomysł. Teraz każdy wielkanocny stół może nabrać świątecznego charakteru. Jeśli natomiast nie znajdziecie czasu na stworzenie własnej kompozycji zapraszamy do naszej kwiaciarni po stroik, oferujemy Wam szeroki wybór ręcznie robionych ozdób :) ZAPRASZAMY





















